poniewaz niektórzy sie niecierpliwia pare slów na temat
ostatniej sesji sam napisze....
sesja rozpoczela sie z opóznieniem i skonczyla kolo 3, gdy juz
jedynie soczek kontaktowal. oczywiscie nie udalo sie zamknac watku a skarbów
tez nie za duzo.
opóznienie wyniklo z kilku przyczyn. przedewszystkim trzeba bylo
wylosowac nowa postac. zamiast barbarzyncy masochisty pojawil sie zezowaty
zlodziej podrywacz - barnabas (to losowanie wad w krysztalach jest chyba
najlepsze). oczywiscie nie obylo sie bez rozwijania postaci po ostatniej
przygodzie, identyfikacji przedmiotów i zakupów...
pozatym, mozna dodac ze bazyl sie spóznil a my postrzelalismy sobie
z luku, który misiek kupil w leczycy. niezle mi szlo bo ze 100
metrów trafilem 8 na 10 razy ;). jak sie sciemnilo to zaczelismy
sesje.
po malych problemach z wlaczeniem nowej postaci do grupy spladrowalismy
spladrowany juz dworek...
-co tam jest?
-jedna martwa harpia. wydaje mi sie, ze one zyja w stadach