Pomagających:

  • Wszystkich:
  • Online:
 

Patroni:

http://www.toya.net.pl/~nekos/horsa/operacja/images/okser.jpg

http://www.toya.net.pl/~nekos/horsa/operacja/images/horsemarket.jpg

STADNINY.PL

♥♥♥15.09.2010

Dzisiaj był u nas Pan Paweł Golonka - weterynarz, który operował Horsę. Noga się goi, powoli ale zawsze, chodzimy na spacery i będziemy tak chodzić jeszcze długo. Horsa dostaje doustnie preparaty firmy Orling (Chondro) które mogą pomóc w odbudowie stawu i zabezpieczyć aparat ruchu na przyszłość. Pan Paweł polecił nam świetny preparat sprowadzany z kliniki w Niemczech - są po nim bardzo dobre rezultaty, zmniejsza się kulawizna bądź też nawet całkiem ustępuje (a Horsa kuleje i to bardzo) dlatego chciałabym ten preparat kupić i tak też zrobię jak nie teraz to w następnym miesiącu bądź jeszcze w następnym ale w końcu się uda. Preparat starcza na miesiąc stosowania i kosztuje 600zł. Najlepiej jest go stosować dłuższy czas jak każdy suplement jednakże już jeden miesiąc może znacząco poprawić stan zdrowia Horsy. Dlatego nie usuwam jeszcze mojego numeru konta w dalszym ciągu też proszę o pomoc finansową wszystkich którzy chcą i mogą takiej udzielić. Dziękuję.

Poniżej podaję dane i numer konta:

xxxxxx

mBank

xxxxxxxx

****

Koszt operacji wyniósł mnie - Was aż 4015zł (!) znacznie więcej niż miało to kosztować. Do oddania zostało mi jeszcze 250zł (dla kliniki) oraz około 600zł za transport

Aktualizacja - dzięki życzliwości Przewoźnika - Pana Marka nie musimy oddawać pieniążków za transport Horsy (!). Bardzo dziękuję. Brakująca suma również została zwrócona na konto kliniki w Gliwicach.

♥♥♥ 13.08.2010

Horsa wróciła wreszcie do domu! Udało się nam zorganizować transport mimo iż po drodze wystąpiło kilka trudności jednakże wreszcie dotarliśmy do szpitala i bezpiecznie przetransportowaliśmy konika do stajni w łódzkim :]

Horsa czuje się dobrze jednak przed nią jeszcze długa rehabilitacja i dalsze leczenie. Rokowania stoją pod znakiem zapytania - wszystko zależy od przebiegu leczenia. Nie wygląda to dobrze ale sytuacja nie jest beznadziejna także mam nadzieję i czekam aż czas upłynie i będziemy wiedzieli na czym stoimy - i oby to był twardy grunt ;]

Koszt operacji wyniósł mnie - Was aż 4015zł (!) znacznie więcej niż miało to kosztować....

♥♥♥ 11.08.2010

Operacja odbyła się zgodnie z planem (10.08.2010) bez żadnych komplikacji. Chip został usunięty niestety był on na tyle długo w nodze konia iż bardzo uszkodził staw. Być może w przeciągu 6 m-cy sam się zregeneruje a być może nie... niestety nie można nic powiedzieć na pewno co bardzo mnie zasmuciło :[ jednak i tak ważne jest to iż staw nie będzie już ulegał dalszemu niszczeniu. W tylny staw skokowy Horsa dostała zastrzyk dostawowy - jedyne dalsze leczenie to leczenie farmakologicze jednak ta noga nie stanowi tak dużego problemu co prawa przednia noga Horsy. Konika będziemy mogli odebrać we wtorek/środę 24-25/08/2010. Koszt pobytu + badań + zabiegu na chwilę obecną wynosi 3400zł.... niestety jest to bardzo bardzo dużo pieniędzy :( - nie wliczając do tego kosztów transportu. Bardzo Wam dziękuję wszystkim za te 2500zł które z Waszą pomocą uzbierałam i dzięki którym Horsa mogła wreszcie pojechać do kliniki :]

Chciałabym poinformować iz jeśli ktoś chce to można dorzucać się do transportu Horsy - około 400zł oraz do dodatkowych kosztów operacji które wynikły po przewiezieniu konia do kliniki i zbadaniu -> na tą chwilę +300zł. Z góry dziękuję za uwagę. Dane do przelewu podane są na stronie nieco niżej ale dla leniwych podam raz jeszcze:

xxx

mBank

xxx

Do usłyszenia!

!!! - 09.08.2010

Dzisiaj zawieźliśmy Horse do kliniki. Wstępnie na jutro planowana jest operacja artroskopii. Chip który ma w prawej przedniej nodze zostanie wyciągnięty. Niestety okazało się, że koń kuleje na tylną nogę w związku z czym jutro zostanie przeprowadzone badanie diagnostyczne i ostateczna decyzja o tym co robimy. Kolejne wieści już niebawem, pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pomoc.

!!! - 08.008.2010

Już wszystko jasne. Jedziemy w ten poniedziałek (!) do kliniki Dr. Pawła Golonki na Śląsku. W jedną stronę mamy do pokonania około 230km to też wyjeżdżamy skoro świt aby do godziny 10.00 być na miejscu. Całkowity koszt operacji to 2500zł (zabieg) +  350zł (14 dniowy pobyt konia w klinice) + 250zł (koszt zastrzyku, który koń dostaje dwa tygodnie po operacji) = 3100zł. Do tego dojdą jeszcze koszty transportu pomnożone x 4 (4 * 230km = 920km w sumie)  jednakże brakującą sumę uda mi się "sfinansować z własnej kieszeni" (mam nadzieję^^'). Bardzo Wszystkim dziękuję za dotychczasowe wsparcie. Wieści z kliniki postaram się przedstawiać na bieżąco. Zajrzyjcie czasem po najświeższe wiadomości. Pozdrawiam serdecznie :] i do usłyszenia!

ważne wiadomości - 23.07.2010

Przede wszystkim - dziękuję Pani Magdzie która wpłaciła całą brakującą kwotę czyli 365,90zł! A to przecież nie pierwsza pomoc finansowa udzielona nam właśnie przez Panią :] Złote serduszko - te słowa przychodzą mi na myśl. 

Teraz dokładniejsze informacje odnośnie zabiegu. Jak już wspominałam poprzednio - chciałam oddać Horsę w ręce wybitnych specjalistów ze Szpitala Koni na Służewcu gdzie operacja miała kosztować 500zł więcej czyli 2500zł ogółem jednakże pod czas pierwszej rozmowy telefonicznej zostałam wprowadzona w błąd gdyż prawdziwy koszt takiego zabiegu w stolicy to ok 3500zł (!). Już wyjaśniam: 2500zł - cena operacji, 35zł x 10 dni = koszt pobytu konia w klinice po wykonanym zabiegu, 600zł - cena badania diagnostycznego wykonywanego przed operacją co daje nam kwotę 3450zł lecz ogólna cena zależna jest od ilości zużytych leków oraz długości pobytu konia w klinice. W tym przypadku jest to dość spora różnica zatem postanowiłam działać. Istnieje jeszcze powrót do planu początkowego i operacji w warszawskiej klinice SGGW. Jednakże udało mi się nawiązać kontakt z kliniką pod Poznaniem - w Lesznie, poniżej podaję linka:

http://www.klinika.note.pl/index.php?wersja=pol&op=kkoni

Jesteśmy na etapie zaawansowanej rozmowy. Ponieważ dzieli nas spora odległość umówiliśmy się na nagranie konia w ruchu i przesłanie filmików do kliniki - nastąpi to w najbliższy weekend. Po ich obejrzeniu będziemy zastanawiali się jak dalej będzie wyglądało leczenie i dalsza operacja. Jak tylko będę dysponowała dokładniejszymi informacji - natychmiast się nimi z Wami podzielę. Tak czy siak zabieg się odbędzie / koń zostanie poddany leczeniu.

Dzięki Wam mam już całą sumę potrzebną na opłacenie zabiegu. DZIĘKUJĘ - jednocześnie informuję iż jeśli ktoś chce to można dorzucać się do transportu Horsy - którego kwota zależna będzie od ilości przejechanych kilometrów. Wiadomo Warszawa najbliżej Łodzi, Leszno trochę dalej bo ok. 200 km w jedna stronę...

Oczekujcie następnych informacji pod koniec weekendu. Do usłyszenia!

Co raz bliżej - 19.07.2010

Aukcje na Allegro przyniosły pierwszy zysk (a nie wszyscy jeszcze mi zapłacili także czekam na kolejne przelewy). W tym miejscu chciałabym podziękować bardzo Oli Bartkowiak - która podarowała wszystkie torebki a były naprawdę bardzo ładne (!).

Wielkie podziękowania składam również mojemu koledze - Artutori. Jesteś wielki bo to nie pierwszy datek jaki nam sprezentowałes :]

ZMIANY! Długo się nad tym zastanawiałam ponieważ w grę wchodzą pieniądze jednakże wiele osób doradza operację przeprowadzić na Służewcu gdyż mają tam świetnych specjalistów. Nie znam tych klinik ale podjęłam decyzję, że operacja odbędzie się w osławionym Szpitalu dla Koni na Służewcu a nie jak to miałam w planach w Klinice dla Koni SGGW w Warszawie. Wiąże się to z "podwyżką" jednakże nie zamierzam prosić o więcej. Dołożę te pieniądze z własnej kieszeni. Operacja docelowo miała kosztować 2000zł (po zniżce) a kosztować będzie 2500zł (Służewiec trzyma ceny) + transport konia liczony dwukrotnie (najpierw konia zawozimy i po 2 tygodniach odbieramy) czyli około 720km w sumie - jeśli udałoby się znaleźć transport po 1zł/km to łatwo obliczyć jaka będzie to kwota.

Jeszcze tylko niecałe 365,90zł aby osiągnąć wymarzony cel!

totalny brak czasu - 28.06.2010

No to jesteśmy o kolejne 50,00zł do przodu :] stronę aktualizuję rzadziej (sesja, praca) jednakże kontroluję wszystko na bieżąco i nic nie zginie gdzieś po drodze. Dziękuję Pani Agnieszcze Zygmunt :] Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia!

Jeszcze tylko niecałe 469zł aby osiągnąć wymarzony cel!

Mała aktualizacja - 14.05.2010

W ciągu ostatnich kilku dni otrzymałam dwa przelewy na łączną kwotę 65,19zł. Bardzo dziekuje i przepraszam, że dopiero teraz o tym wspominam. Mała adnotacja, tak - zawsze z krótkim ogonkiem :] Pozdrawiam serdecznie.

Witam ponownie - 16.04.2010

Witam raz jeszcze. Zmienił się nieco stan naszego konta :] W tej chwili wraz z ostatnią wpłatą na 250zł oraz moimi "zaskórniakami" wynosi 1915,81zł. Tym samy brakuje nam jeszcze tylko niecałe 700zł aby osiągnąć wymarzony cel! Dlatego dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc no i oby do przodu :]

jeszcze żyjemy - 12-14.03.2009

Witam! Jeszcze żyjemy, zimujemy bo końca mrozów nie widać... powoli zbieramy potrzebną sumę :] i się nie poddajemy. Bardzo dziękuję wszystkim osobom odwiedzającym oraz darczyńcą. 

W kwestii operacji nic się nie zmieniło - koszty jak w news'ie poniżej.

Pozdrawiam i życzę ciepłych dni, oby do wiosny!

 

Ważne informacje - 21.01.2009

  • Trwają rozmowy z właścicielem warszawskiej klinika podlegającej pod SGGW w Warszawie na temat Horsy, operacji i jej kosztów. Jeśli się uda operacja odbyłaby się po niższych kosztach. W grę wchodzi rabat w wysokości do 500zł jednak ciężko będzie tą zniżkę wynegocjować dlatego proszę trzymać kciuki.
  • Jednocześnie udało mi się znaleźć tańszego przewoźnika, który zgodził się przewieźć konia w obie strony za około 600zł.
  • Jeśli wszystko pójdzie w dobrą stronę szacowane koszty operacji wyglądają następująco: 2000zł + 600 = 2600zł jest to oczywiście wersja optymistyczna zakładająca, że rana po zabiegu będzie się goiła bez większych komplikacji.

Chciałabym prosić wszystkich o trzymanie kciuków. Mam nadzieję iż jesteśmy już bliżej niż dalej i żebym nie zapomniała, kolejne 50zł trafiło dzisiaj do "horsowej puli" dzięki aukcjom z Allegro. Dziękuję.

31.12.2009

  • Już po świętach,
    stary rok się kończy
    jego blask już mija
    Nowy 2010 do brzegu dobija...

    Życzę by był piękny
    lepszy od starego
    i przyniósł Wam coś szczególnego...

    samej serdeczności
    i samej miłości
    uśmiechu na twarzy
    i to o czym marzysz...

 

  • Kolejne pieniążki odłożone tym razem 80zł do równego rachunku.

24.12.2009

  • Chciałabym życzyć Wszystkim zdrowych pogodnych Świąt Bożego Narodzenia aby były spędzone w gronie najbliższych w miłej, spokojnej oraz pełnej ciepła atmosferze aby za oknem było biało i pod butami skrzypiało aby na stole się przelewało aby w zdrowiu szczęściu i humorze przeżyć kolejny rok mimo iż mróz na dworze.

http://www.toya.net.pl/~nekos/horsa/operacja/images/wesolych.jpg

10.12.2009

  • Postanowiłam zmienić numer konta. Doszłam do wniosku iż konto w mBanku jest praktyczniejsze = całkowicie bezpłatne w stosunku do konta Inteligo gdzie za wszystko pobierane są opłaty. Nowy numer wraz z danymi widnieje już na stronie głównej. Jednocześnie informuję iż konto Inteligo zostanie zlikwidowane równo za dwa tygodnie począwszy od dnia dzisiejszego. Jeśli ktoś w ostatnich dniach zrobił przelew może się nie martwić. Pieniążki na pewno zostaną zaksięgowane po czym przelane na konto w mBanku.
  • Stan aktualny = 900zł. Ostatnia wpłata z dnia 02.12.2009r.

02.12.2009

  • Bardzo wielu z Państwa w tytule przelewu pisze iż "to niewiele ale zawsze coś" dlatego też chciałabym prosić aby tak nie pisać. Każda złotówka jest ważna i tak naprawdę to ja powinnam powiedzieć iż wyrazy wdzięczności dla Państwa za to co robicie  to o wiele za mało. W tej chwili jednak nie mam innej możliwości odwdzięczenia się jak tylko obiecać iż za okazaną dobroć dobrocią "odpłacić" trzeba i tak też się stanie.
  • Dzisiaj dotarło kolejne 100zł od osoby z Rzeszowa, której bardzo dziękuję oraz pozdrawiam Wszystkich interesujących się losem konika.
  • Kilka drobnych zmian na stronie m.in.: 
  • - dodanie pod stron z najnowszymi wiadomościami, dokumentami oraz galerią,
    - przypięcie bannera "Stadniny.pl" w Patronach w podzięce za zamieszczenie w serwisie artykułu u Horsie.

    Tyle na dzisiaj, pozdrawiam i do usłyszenia niebawem.

Agata

01.12.2009

  • Po kilku spokojnych dniach została zaksięgowana kolejna wpłata za którą bardzo serdecznie dziękuję. Przybliżyła Nas ona do celu o całe 310zł, do zebrania zostało jeszcze 1700zł (koszt operacji).

Agata

19.11.2009

  • Dziękuję Wszystkim za zainteresowanie i odzew. Mam nadzieję, że będzie Was... Państwa przybywać. Do usłyszenia!
  • Przybyło kolejne 10zł^^, dziękuję :]

Agata

18.11.2009

  • Zdjęcia rentgenowskie zostały dodane do dokumentacji.
  • Przybyło kolejne 10zł, dziękuję.

Agata

16.11.2009

  • Dodana została dokumentacja - do wglądu w dziale z dokumentami.
  • Utworzony został Photoblog - http://www.photoblog.pl/horsa/
  • Zaksięgowane zostały pierwsze wpłaty. Dziękuję gorąco Wszystkim. 

W najbliższych dniach kontakt ze mną na GG bądź poprzez email może się nieco opóźnić. Dlatego proszę o cierpliwość. Jeśli jednak zdarzy się iż Wasza wiadomość pozostanie bez odpowiedzi dłużej niż 2 dni, skontaktujcie się ze mną ponownie.


Agata

 

<< Powrót