»publikacje | 'moje anioły moje demony'  agnieszka wierucka-skiba 

debiutancki tomik agnieszki wieruckiej jest dowodem na to, że w bardzo krótkiej formie można oddać wiele treści. zawarte w nim 26 wierszy to studium własnej osoby, analiza wnętrza i ciemnych zakamarków duszy oraz wiecznie pojawiających się pytań. walka między dobrem, a złem, światłem a cieniem, między 
aniołami a demonami a to wszystko w kilku wersowych wierszach. autorka przemyca w wierszach strzępki odniesień filozoficznych by potem wprost oskarżyć i jednocześnie bronić boga. marzenia o radości,  o innym świecie, o miłości której nie jest tylko ziarnkiem piasku przeciwstawianie są wątpliwością na temat istnienia, miejsca i właściwie obranej drogi. a wszystko zamknięte w kontraście bieli i czerni, białej kartki od wydrukowanych na niej liter. 'moje demony,  moje anioły' zostały wydane przez bałucki ośrodek kultury, 
17 kwietnia 2004 roku...

projekt okładki: henryk maciaszczyk i maciek 'mati' olszak

NIC NIE

Jakaś dziwna nicość

W postaci chmury 

Otacza moją głowę 

Nic nie widzę 

Nic nie czuję

Chmura czarna 

Dotarła do mojego serca 

Oplotła duszę 

Nie miałam szansy 

Bronić się 

Umarłam  


1997  

 

MOJE DRUGIE JA 

Zgubiłam gdzieś siebie

Na zakręcie 

Mojego kiepskiego życia 

Zbyt mocno nacisnęłam gaz 

Lecz zostałam w tyle 

Pędząc jednocześnie do przodu 

Oddalałam się od siebie 

Tworząc przepaść

Pomiędzy mymi osobami 

Nie wiem czy będzie tyle sił 

We mnie i wszechświecie 

Abym mogła wrócić do siebie  


1997  

 

RADOŚĆ

Dziś panuje dzień 

Radość siostrą jego jest 

Tańczę w słońcu na tle rosy

Podziwiasz mnie, chyba śnię 

Radość cudowna jest 

Tak dobrze znowu cieszyć się 

To 

Ty sprawiłeś, że tu zamieszkała  

 

1996

 

KTO

Sama wśród tłumu ludzi

Tylko ja jedna 
Patrzę dalej, głębiej 

I w inną stronę 

Wsłuchując się w to 

Czego inni 
Nigdy nie usłyszą 

Bo przygniecieni codziennością 

Nie słyszą siebie 

Tylko ja jedna 
Siedzę cicho w kącie 

Nie robiąc awantur 

O lepsze jutro 
Ciskając tylko o ściany 

Milczące pytania 

Kto przeznaczył mi 

To miejsce i ten czas 


2003  

 

XXX        

Nie wiem gdzie jestem

Nie wiem dlaczego 
Nie wiem to tylko 
Tyle co wiem 
Mój dajmonion 

Nic już nie mówi 

W środku pustka 

Głucha i obojętna 

Może już czas 

Wypić cykutę?  

 

2000 

 

NIE WIEM

Nie znam już słów

Nie znam już prawdy 

Błądzę między nią a kłamstwem 

I nie wiem gdzie prowadzą 

Te drogi przede mną 

Chciałabym wrócić 

Ale nie wiem dokąd 

 

1998  

 

DZIEŃ

Wreszcie po nocy 

Przyszedł dzień 

Szedł za rękę 

Z radością 

Ze szczęściem

Odwiedził mnie 

I trwa już jakiś czas 

Lecz nadal boję się 

Że przyjdzie ciemna noc 

Pochłonie mnie 

Odejdzie radość 

A przyjdzie strach  

 

1996  

 

LĘK

On przychodzi do Ciebie nocą

Boisz się zasnąć 

Boisz się, że nie wstaniesz 

Boisz się jutra 

Które jest tak blisko 

Pod Twoimi powiekami 
Dla Ciebie istnieje 
Tylko niepewne dziś 

Boisz się zrobić krok 

W kierunku jutra 
Jesteś sama 

Boisz się ludzi 

Boisz się świata 

Świat jest daleko 

Ty jesteś tu 

Między nicością 

A wszystkim 

Na granicy obłędu  


1995  

 

ŚMIERĆ

Nikt nie jest godny 

Życia 

Każdy jest zaślubiony

Śmierci 

Ona dopadnie Cię 

Kiedyś 

Ona przyjdzie po Ciebie 

Wkrótce 

Nie będziesz miał szans 

Żadnych 

Nie uciekniesz jej 
Nigdy 


1995  

 

MIĘDZY ŚWIATŁEM A CIENIEM

Szatan i anioł

Biją się 

O mą duszę 

A ja balansuję tak 

Między światłem i cieniem 

Między dobrem i złem 

Co chwila spadając 

Na inną stronę 

Pewna siebie 

Wolna 
I pełna mocy 

Myślę, że coś 

Zależy ode mnie  


2003  

 

INNY ŚWIAT

Spoglądam przez okno 

Na świat 

Jest tak inny od mojego 
Spokojnie biała 

Miękka masa 

Spada z nieba 
Światło, nadzieja i miłość 

Odbijają się 

W tym lekkim puchu 

I tak mi ciepło 

Na parapecie 
Mego świata  


1997  

 

XXX

Czuć coś czego

Czuć nie mogę 

Patrzeć tam gdzie 

Patrzeć nie powinnam 

Myśleć o czymś co 

Nie ma sensu 
Liczyć na to co 

Nie ma szans spełnienia 

Oto klątwa 

Mego istnienia  


2001  

 

XXX

Przechodzimy obojętnie

Obok trupa na chodniku 
Przecież to nie my 

Nie my umieramy z głodu 

Nie nas zjada od środka 

Jakiś wirus czy parszywy rak 

Nie do nas strzelają 

Nie nas gwałcą, torturują 

To nie nasze organy 

Sprzedają na czarnym rynku 

Porywają nie nasze dzieci 

Więc po co 

Mamy się tym przejmować 

Prawda?  


2003  

 

XXX

Skąd w człowieku

Tyle sił 

By przetrwać 

Dzisiejszy koszmar 

Skąd tyle głupoty 

By walczyć o 

Jeszcze gorsze jutro  


2003  

 

COŚ ZROBIĆ

Przeniknąć w głąb

Być tożsamym 

Z logosem świata 

Stać się jednią 

Poznać wieczność 

Zatrzeć siebie 

Zrozumieć nieskończoność 

Pojąć Boga Zniknąć  


2001  

 

PRAWDA  

Co dzień budzę się mokra od potu 

Nie wiem, czy to co właśnie widziałam 

To jawa, czy może sen okrutny 

Nikt nie chce mi powiedzieć 

Gdzie jestem i dlaczego właśnie tu  


1998  

 

XXX

Piekielny ogień

Spala wnętrze me 

Cóż za ból 

Ogarnia mnie 
Wierzę w to co chcę 

Nie chcę prawdy znać 

Ona może zabić mnie  


1997  

 

POWAŻNY DYLEMAT     

Chcieć i nie chcieć zarazem 

Nie chcieć i chcieć jednocześnie 

Chcieć i bać się chcieć 

Bać się chcieć i nie chcieć 

Nie chcieć i żałować, że się nie chce 

Nie chcę nawet się zastanawiać 

Czy tak naprawdę chcę  


2001   

 

XXX

Być w prześwicie

Stać się jasnością 

Pojąć jasność 

Rozjaśnić świat 

Marzenie 
Córki słońca  


2001  

 

NIEZNANY LOS

Szłam, szłam i szłam

Skończyła się droga 

To tu jest granica
Między rajem i cierpieniem 

Jedną stopą stoję 

Po tej drugiej stronie 

Tak się boję bólu 

Cóż ze mną stanie się 

Gdzie jest moje miejsce ? 

 

1996  

 

BÓG NIE PRZEWIDZIAŁ 

Kulistość naszego globu

I wiszące nad nim gwiazdy 

Nieokiełznaność mórz i oceanów 

Surowość pustyń 

Majestat gór 

Zieloność lasów 

Bogactwo barw i kształtów 

Niezliczone mnóstwo 

Małych żyjątek 

Tylko my ludzie 
Możemy przejść obok tego 

Obojętnie Bóg nie przewidział 

Że będziemy Najmarniejszym 
Z jego stworzeń  


2003 

 

CO TAK NAPRAWDĘ WE MNIE TKWI

Coś tkwi we mnie

Tak głęboko Leży gdzieś 

Na dnie mojej duszy 

To moje ja 
Ma natura 
I nie chce zdradzić mi 

Swej tajemnicy 
Powiedzieć 

Co tak naprawdę We mnie tkwi? 

Czy to anioł czysty? 

Czy demon straszliwy?  


2003  

 

ZIARENKO

Byłam ziarenkiem piasku 

Na Saharze marzeń 

Wpadłam Ci do buta 

A Ty wysypując mnie 

W dżungli ludzkości 

Dostrzegłeś moją nicość 

I uczyniłeś Bogiem  


2001  

 

?

Uczyniłam dobrze 

Wbrew sobie
Czy to źle? 

Sama nie wiem 


1999  

 

JUŻ NIE WALCZY

Bóg już skapitulował

Dawno temu 

Nie ma już 

Odwiecznej walki 

Między dobrem i złem 

Pozostało jedynie 

Zło 

Pleniące się wszędzie  


2004

 

WCIĄŻ WALCZY 

Bóg wciąż walczy

Od niepamiętnych czasów 

Ścierają się ze sobą 

Moce piekielne i niebiańskie 

Miotając człowiekiem 

To tu to tam 
Pozostaje jedynie 
Mieć nadzieję 

Że dziś Zwyciężą anioły  

 

2004  

 

{c} 2004 grupa BEZ DECH / agnieszka WIERUCKA-SKIBA & {p} 2004 bałucki ośrodek kultury RONDO / dział informacji i wydawnictw
{p} & {c} 2004-2009 grupa BEZ DECH