»archiwum | 4-lecie

 

na naszym urodzinowym torcie pojawiła się kolejna świeczka – już czwarta. trochę połamana, trochę nadpalona ale świecąca równie mocno jak poprzednie. ten rok był dla grupy trudny i przełomowy jednocześnie. wyfrunięcie z gniazda jakim był bałucki ośrodek kultury ’rondo’ i próba zagnieżdżenia się w akademickim ośrodku inicjatyw artystycznych było największą i najtrudniejszą zmianą. bez_dech wewnętrznie ewoluuje zmienia się nasz sposób pracy, zmieniła się hierarchia w grupie oraz zmienił się jej skład. duża część z nas ukończyła studia i poszła do pracy, niektórzy wstąpili w związki małżeńskie a nawet pojawił się jeden bez_dechowym potomek. wszystko to sprawia, że zostaliśmy ograbieni z dużej ilości wolnego czasu, przez co nie możemy pracować nad taką ilością nowych projektów jak w poprzednich latach. staramy się za to by mniejsza ilość przerodziła się w lepszą jakość. w zeszłym roku zaprezentowaliśmy jedną premierę ‘bez snu bez dechu’, która zgromadziła w aoia pełną salę publiczności (ponad 100 osób), przez widzów zachwalana, przez krytyków zbesztana była dla nas swego rodzaju eksperymentem, wejściem na głębszą wodę. w tej chwili pracujemy nad kolejną premierą, którą zaprezentujemy na początku 2007 roku. tym razem chcemy zaprezentować się publiczności od mniej kolorowej, medialnej strony. 
aby zapoznać się dokładnie z naszą grupą zapraszamy do działu ‘o bez_dechu’ gdzie zapoznacie się z naszymi grypowiczami, poznacie historię zespołu oraz znajdziecie odpowiedź na pytanie – czym tak naprawdę jest grupa bez_dech?

 maciek 'mati' olszak

jako tzw.„szefu” grupy chciałbym mocno podziękować naszej publiczności, która dzielnie przybywa na nasze premiery oraz internautom którzy sprawiają, że nasza strona internetowa żyje. nie zapominam o ludziach, którzy współpracowali z nami przy projektach, zarówno pracownicy domów kultury jak i nasi bliscy i dalsi znajomi. serdecznie wszystkim w imieniu grupy dziękuję. 

na koniec chciałbym podziękować: kamili, małgosi, agnieszce, monice, emili, magdzie, darkowi i marcinowi za te cztery lata przygody jaką okazała się nasza grupa. dziękuje wam za te piękne i za te trudne chwile, za to, że przez te cztery lata miałem czym zaprzątać sobie głowę i miałem coś co wywoływało u mnie wielkie i skrajne emocje. mamy za sobą trudy pracy, piękne chwile przy oklaskach i ciężkie słowa krytyki. nie wiem jak wy, ale ja chcę więcej…. 

maciek 'mati' olszak