|
|
2005 rok, planeta- ziemia, związek sugerowany: kobieta + mężczyzna
stan skażenia - maksymalny
Nie mam maski, nie jestem uodporniona dlatego umieram...
2 lata wcześniej:
Zakochałam się, cudowne uczucie, jestem najważniejsza na świecie , on za mną świata nie widzi, ja za nim. Dni niczym mleczna mgła przelatują nam przez palce, czas oszalał. Wskazówka zegarka pędzi prędkością światła- a ja kocham tak nieprzeciętnie... wiosna, lato ,jesień, zima, gwiazdka wielki pluszak pod choinką, magiczny pierścionek- a ja się w cale nie boję...
telewizja, czasopisma, koleżanki, przyjaciółki - informacje:
miłość istnieje, nie ma wierności -jest tylko zdrada...
moje serce staje...
Skoro jest miłość ? Czemu jest zdrada...
toksyny napełniają moje płuca...
Nie -ja zdradzam, nie on ... zdradza się cały świat? -Czemu , zadaje sobie to pytanie, a moje serce krzyczy? Przecież wszyscy pragną się kochać? Skoro wybierają tę jedną osobę -czemu tak się dzieje. Kłamstwo i obłuda za ścianą się śmieje...
Myśli moje krążą -serce moje drążą, pochłaniam toksyny bez zdrady przyczyny. Ja go kocham szczerze -lecz w miłość nie wierzę...
Pojawił się strach, skoro, moja przyjaciółka, tak bardzo kochała- rozbiła czyjeś małżeństwo-on dla niej życie rozpoczął-a teraz z obcym mężczyzną słodkie życie toczą...
Czemu decydujemy się na miłość w dzisiejszym świecie- skoro pragniemy się tak okłamywać, być może nie nadajemy się do tego... Traktujemy uczucia, ludzi -niczym zabawki, odstawiamy na półki karmiąc ich nadzieje... a oni pragną kochać...
telewizja, czasopisma, koleżanki, przyjaciółki - informacje:
miłość istnieje, nie ma wierności -jest tylko zdrada...-co się tutaj dzieje???
Być może stwarzamy sobie takie sytuacje, bądź - monotonię życia tak prowokujemy?
Zakochałam się, cudowne uczucie, jestem najważniejsza na świecie , on za mną świata nie widzi, ja za nim. Dni niczym mleczna mgła przelatują nam przez palce, czas oszalał. Wskazówka zegarka pędzi prędkością światła- a ja kocham tak nieprzeciętnie... wiosna, lato ,jesień, zima? Nie mam maski, nie jestem uodporniona dlatego umieram...
Moja miłość w którą wierze podobno nie istnieje, toksyny sprawiają- nie wiem co się dzieje... Tracę wiarę w siebie, Nią - i mego Ciebie- boję się czy w sercu nie zostanie blizna nawet jeśli miłość nasza jest dziś czysta...
rok 2060 , planeta- ziemia, związek sugerowany: związek przelotny?
stan skażenia- krytyczny
miłość- umarła
/ITA - IDEALISTKA / 00:12/ 10/2005
|