»bazzar | 'wierszydła pół żartem, pół serio, część 2'  monika 'ita' olszewska

 

POLISH SUMMER JOB 
Żadna praca nie hańbi
Uczciwa nawet popłaca
Pójdziesz uczciwie do pracy 
A będziesz miał bracie kaca!

Są drzwi- me guru za nimi
dla guru wszyscy są mili

15 godzin minęło
A mnie wręcz nogi odcięło
Sprzątam, gotuję i ścieram
Mopa za przyjaciela

Guru będzie z wizytą 
W lokalu macham mą kitą!
Mopuję- szoruję podłogę

Wszyscy potem ją myją
Aż w niej swą dziurę wyryją

Mopują wręcz do sufitu
Kamera patrzy !- bez kitu
Trzeba dzielnie pracować 
Guru swe adorować

Pod koniec miesiąca się cieszę
Wypłata będzie! – nie wierzę!
Szoruję starannie drzwi guru
Co by być miłym do bólu

Dostaję marnych pięć groszy 
Ból głowy, kręgosłup, skoroszyt…
Uczciwie sobie pracuję, wypruwam swe flaki
Haruję…

…………………………………………!!!!!!!!
…………………………………………!!!!!!!!

Marność perspektyw wszystko przytłacza
Idę do domu- do guru wciąż wracam…

 

 

{c} 2006 monika 'ita' OLSZEWSKA
{p} & {c} 2006-2009 grupa BEZ DECH