»archiwum | biuletyn 06/08

 

 

sierpniowe rozprężenie czyli upał kontra kreatywność

meteorolodzy straszyli nas bardzo chłodnym latem... cóż... każdy może przekonać się o trafności ich prognoz. (pisząc to odczuwam delikatny podeszczowy chłód - pierwszy raz od sześciu tygodni). tymczasem grupa bez_dech pomimo trzydziestopięciostopniowych upałów, urlopów i odwodnienia pracuje nad nowym projektem, który mamy zamiar zaprezentować na scenie późną jesienią. niestety nie zdradzimy żadnych szczegółów, gdyż projekt na razie jedynie ma swój zarys. w tej chwili budujemy scenariusz, dobieramy wiersze, tworzymy postacie. tytuł nie jest jeszcze znany, aczkolwiek wyłoniła się postać reżysera, która dla naszych stałych odbiorców może być sporym zaskoczeniem... (za miesiąc więcej...)

serwis poetycki: trzydzieści miesięcy w sieci

tak, tak to już ponad dwa i pół roku jak otworzyliśmy na naszej stronie serwis poetycki. jego celem było i jest promowanie poezji w internecie. przez ten czas opublikowało w nim wiersze czterdziestu pięcu autorów, z których kilku na stałe związało się z projektem i co miesiąc prezentuje nam swoją twórczość na jego łamach. każdy z was może opublikować u nas swoje wiersze. wystarczy je do nas wysłać, opatrzyć podpisem a my opublikujemy je z początkiem przyszłego miesiąca. » serwis poetycki 

 

pogadu-gadujmy sobie!

uruchomiliśmy bez_dech’owy numer gadu-gadu. od teraz wszelkie sprawy możecie z nami załatwiać w bardziej bezpośredni sposób niż pocztą elektroniczną. wystarczy sprawdzić czy na naszej stronie 
świeci się żółte słoneczko i zaklikać do nas.  » pogadaj 

 

cytat na sierpień:

„Pisanie wierszy jest zajęciem wstydliwym. Na pytanie, czym się zajmuję jakoś niezręcznie odpowiedzieć: piszę wiersze, podczas gdy ktoś inny mówi, że jest lekarzem czy prawnikiem. Przyjeżdża do mnie przysłowiowa ciocia i mówi: o, nowe wierszyki napisałeś! Zaczyna czytać, a ja się robię na przemian blady i czerwony. To jest zawsze trudny moment, kiedy ktoś czyta przy mnie moje wiersze i odbiera je dosłownie. Ciocia kończy lekturę i z troską mówi: nie wiedziałam, że nie wychodzi wam w małżeństwie, albo, powiedzmy nie wiedziałam, że ci takie rzeczy po głowie chodzą. Każdy z piszących taką ciocię ma.Wiele osób próbowało mi wyperswadować pisanie wierszy, żałowało mnie. Radziło zająć się czymś konkretnym, mówili, że jak chcę, to oni mają znajomości tu i tam. Tak więc z jednej strony poczucie zażenowania, ale z drugiej uzależnienie. Pisanie działa jak opium. Budzę się w nocy, żeby zapisać frazę, która mi się przyśniła. To jest rodzaj nałogu, poczucie, że mam do czynienia z siłą, która mnie przerasta. Nie wiem czy to się leczy.” Tomasz Różycki (autor poematu „Dwanaście stacji” i tomiku „Kolonie) w wywiadzie przeprowadzony przez Katarzynę Janowską Polityka nr 27 (2561) 8 lipca 2006

¤ świeża porcja wierszy bez_dechowców

   » maciek 'mats' olszak 

   » monika 'ita' olszewska

   » marcin kowalczyk

   » emilia mitręga 

¤ małgorzata olszak prezentują drugą 

   część felietonu poświęconego  

   stereotypom

   » "stereotypy część druga" 

¤ na bazarze do poczytania nowe 

   wierszydła moniki olszewskiej

   »  "wierszydła pół żartem pół serio" 

¤ w dziale multimedia można obejrzeć 

   dwie kolejne sceny ze spektaklu 'bez 

   snu bez dechu'

   » multimedia 

¤ nowe wiersze naszych stałych autorów

   » serwis poetycki 

 

 

 

 

 

 

 

 


redakcja biuletynu : 

(gfx & txt): maciek 'mati' olszak

{c} 2006 grupa BEZ DECH