»felieton |'moda na niemiłość w niepoetyckich czasach' magdalena staszczyk
|
|
Pod lodem, słońce się ukryło Nadeszła moda na niemiłość
śpiewa Ewa Bem, a ja "kocham, kocham, kocham",
zawsze byłam, jestem i będę na przekór modzie, tkwię ergo kup walentynkę: "i love u, i love u".
nie lubię tego święta, między innymi dlatego, że nie jest ono nasze... my, słowianie, dzień zakochanych winniśmy obchodzić, jeśli w ogóle jest to koniecznym?, w noc świętojańską... tę noc miłości, ogni, szaleństwa, kwiatu paproci, wianków na wodzie etc... etc... - to takie pogańskie święto, jakby ktoś nie wiedział.
tymczasem od paru lat wpisuje się w naszą tradycję walentynkowy "szał, dziki szał". 14 lutego wszechogarnia ludzi Miłość, na ironię w czasach mody na Nie-Miłość! wszyscy na ten jeden dzień zdaje się zapominają, że trwanie w stanie zakochania to nienaturalne dla człowieka XXI-go wieku, biegają z kwiatami, kolorowymi kopertami, serduszkami na patykach, czekoladowymi sercami od Wedla i... nie wstydzą się mówić *** by na drugi dzień, 15 lutego, znów wszystko wróciło do normy...
rozbijający atomy zdobywcy księżyca wstydzimy się miękkich gestów czułych ciepłych uśmiechów
Kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi Kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero późną nocą przy szczelnie zasłoniętych oknach umieramy z miłości ("My z drugiej połowy XX wieku" Hillar Małgorzata )
|
|
{c} 2005
magdalena STASZCZYK |