»felieton | 'o Łodzi w książce' dariusz perliński
|
|
Wielu
Łodzian wstydzi się swojego rodzinnego miasta, uważa je za nieciekawe,
pozbawione atrakcji szare Pomóc nam w tym mogą między innymi książki Właśnie książki traktujące o pięknym i urokliwym mieście jakim jest Łódź chciałbym opisać. Z racji na krótką formę tego artykułu będzie to tylko wspomnienie bardzo niewielkiej część tego, co o Łodzi powstało, krótka, szybka wskazówka na to, co warto o Naszym mieście przeczytać i czego, mam nadzieję, warto się o nim dowiedzieć. Zacznę od pozycji traktujących o historii Łodzi. Pierwszą niech będzie książka Henryka Poselta Łódź do roku 1825 – kalendarium, to zwyczajne kalendarium wydarzeń, ciekawe dlatego, że obejmuje czasy najdawniejsze (zaczyna się 8000 lat p.n.e). Jako jego kontynuację można potraktować książkę: Łódź - Kalendarium XX wieku autorstwa Grażyny Kobojek Następnie mamy Kieszonkową Kronikę Dziejów Łodzi Mirosława Zbigniewa Wojalskiego. Rzecz krótka, treściwa, wygodna do czytania choćby w autobusie czy tramwaju, zaczyna się od opisania najdawniejszych dziejów Łodzi, a kończy się na tych nam już współczesnych. Ten sam autor napisał również książkę pod tytułem Działo się w Łodzi. To już większa pozycja, skupiająca się na wydarzeniach w XIX i XX wiecznej Łodzi, możemy tu poczytać między innymi o historii poczty, telefonii, prasy, komunikacji miejskiej, kolei, radia, telewizji, czy nawet ulicznej sygnalizacji świetlnej. Wreszcie nadszedł czas, żeby poznać to z czego do niedawna Łódź w Polsce i na świecie słynęła najbardziej - łódzki przemysł. Do tego może posłużyć nam Leksykon łódzkich fabryk. Leksykon ten obejmuje fabryki (opisuje jej rodzaj, branżę, czasem podaje bardziej szczegółowe dane takie jak liczba zatrudnionych, informacje o produkcji czy finansach) od początku powstania Łodzi przemysłowej do wybuchu drugiej wojny światowej. Opracowaniem o zbliżonej tematyce jest książka Leszka Skrzydło Rody fabrykanckie - złożona z dwóch części opowieść o budowniczych Łodzi. Przedstawione są w niej sylwetki pionierów przemysłu łódzkiego, od tych najbardziej znanych do tych już zapomnianych. Tak dochodzimy do pozycji wydanej przez Uniwersytet Łódzki Wpływ wielonarodowego dziedzictwa kulturowego Łodzi na współczesne oblicze miasta M Kotlera, M. Kuleszy, W. Pusia, S. Pytlasa. Jak sam tytuł wskazuje rzecz traktuje o wpływie historii na współczesność, na naszą rzeczywistość. Poleciłbym w tym miejscu również książkę Macieja Sierpowskiego Po Łodzi jeszcze przed „małą maturą”. To w miarę pełne kompendium wiedzy o Łodzi, które wbrew temu co sugeruje tytuł, może być atrakcyjne dla czytelnika w każdym wieku. Jeżeli chodzi o łódzką współczesność nie można zapomnieć o różnego rodzaju przewodnikach po Łodzi. Wśród nich godne polecenia wydają się być pozycje ukazujące się nakładem wydawnictwa „Piątek Trzynastego” oraz chyba najbardziej aktualne przewodniki przygotowywane przez Urząd Miasta Łodzi. Czytelnicy zaciekawieni kulturą książki, historią i rozwojem rynku wydawniczego, a także ruchu bibliofilskiego w Łodzi i województwie nie mogą nie sięgnąć do książki Janusza Dunina Moja Łódź pełna książek. Pozycją o podobnym charakterze jest przepięknie wydana Bibliofilska mapa Łodzi. Na koniec chciałbym wspomnieć o pozycjach, można rzec, oderwanych od rzeczywistości. Zainteresowanych na przykład legendami o Łodzi odsyłam do książki Łódź w baśni i legendzie. Warto zajrzeć do niezwykle ciekawej bibliografii Edmunda Jarzyńskiego Łódź w powieściach i opisach. Po tych lekturach Łódź nawet najbardziej zniechęconym do niej powinna się wydać innym, o wiele atrakcyjniejszym miastem. Przedstawiłem bardzo niewielki ułamek książek, jakie powstały o Łodzi, mieście wielu rzek. Mam nadzieję, że zachęciłem czytelników do dalszych, już własnych, poszukiwań. |
|
{c}
2009
dariusz PERLIŃSKI |