|
|
22/06/02 druga w nocy: preludium tak naprawdę 'druga w nocy' nie była imprezą organizowaną przez bez_dech - grupa jeszcze nie istniała. ten wieczór poetycki stał się preludium do powstania grupy, nazywamy ten czas 'pre_bez dech'em'. maciek olszak zorganizował wtedy wraz z grupką przyjaciół pierwszy wieczór poetycki. miała być to jednorazowa impreza, aby zapoznać znajomych (bliższych i dalszych) z jego twórczością. nadał temu przedsięwzięciu tytuł 'druga w nocy' aby uczcić jego ulubioną porę doby. pomogli mu w tym marta wyszogrodzka (zaprojektowała scenografię, współreżyserowała), karolina górska (opracowała ruch sceniczny), aneta suska oraz dariusz perliński. wszyscy oni czytali wraz ze maćkiem jego wiersze, na scenie pełnej kabalistycznych znaków takich jak karty i kostki do gry oraz obowiązkowe świece. |
|
15/11/02 genesis: rodzice i opiekunowie podczas
prób do wieczoru poetyckiego 'chłód' w tworzenie grupy. kilka godzin nocnych spędzali na wymyślaniu nazwy oraz statutu grupy. po długiej i męczącej burzy mózgów, gdzie przewijały się takie pomysły jak: demogorgon, mahonez, dziwnesłowo, pluskwy, przebudzenie, rzeźnicy, spóźnieni, naswybes, ochrzcili to dziecko 'bez dech', co pisane oddzielnie oznacza, że grupa nie ma desek - sceny, stałego lokum. |
|
15/11/02 magdalena staszczyk: matka biologiczną matką grupy została magdalena. studentka filozofii, amatorka mocnej herbaty, dobrego wina i zielonej poezji. |
|
15/11/02 dariusz perliński: ojciec
uznanie ojcostwo przypadło w udziale dariuszowi. również studentowi filozofii. wielbiciel pięknych kobiet, traktatów filozoficznych oraz nocnych, pieszych wycieczek. |
|
15/11/02 maciek 'mati' olszak: opiekun prawny z uwagi na to, że biologiczni rodzice
kiepsko sobie radzili |
|
16/11/02 chłód: chłodno, chłodnej, dech drugi wieczór poetycki maćka, stał się jednocześnie debiutem scenicznym bez_dechu. 16 listopada 2002 roku premierę miał 'chłód'. bez_dech liczący wtedy trzy osoby do współpracy zaprosił: martę wyszogrodzką oraz konrada millera oraz ewę linek (scenografia) i michała kubusa (muzyka). ze scen bił chłód, z wierszy bił mróz i rozgoryczenie. autor tym razem chciał pokazać tą mniej przyjemną stronę swojej twórczości, co niestety spotkały się z mieszanym przyjęciem. |
|
|
|
|
|
|
||||||