|
MIASTOWA
majka m.
jesień w mieście nie pachnie
zimnym wiatrem rozczesuje trawy
biegnie, strąca, łamie
przegryzione czubki wbija pod paznokcie
zatapia najpierw żółte łodzie
ostre krawędzie ulic rozchlapuje na płaszcze
jesień w mieście bez złota
zaraża ulice suchym kaszlem
Data powstania: 2004-11-09

PRZEMIENIENIE
majka m.
Znosisz mnie tak na wpół z przymknięciem
jak znosi się letnie bzyczenie rozleniwionych much
już palec głaszczący pilot
mówi sam za siebie
trochę zdziwiony
bo zna struktury przyjemniejsze w dotyku
Przemykam się to tu, to tam
zamykam i otwieram
przyspieszasz oddech
ale to tylko kolejna czerwień
w przerwie na reklamy
A co będzie gdy zabłysnę
gdy rozdzwonię
rozczerwienieję?
Może zmrużysz myśli bo kogoś Ci przypomnę
a może tylko
zdrapiesz mnie z ekranu
Data dodania: 2004-11-15

ONA I JA ZIMNA
majka m.
Bywa i tak, że zostają tylko widoki
szare gołębie gruchające na zimno
wiatr co wdycha każdy ciepły odruch
I z bezsennością coraz dłuższy
dialog, aż po biały świt
Bywa i tak, że ten świt
i ten wieczór zlewają się
w jeden uścisk
przyczajone w ars amandi
na kolejnym szklanym dnie
Zaklinam wtedy szkło, jak Oskar
te zrośnięte z dłonią
i te co oddziela
Z rozpryśnięciem wpadam w serca i oczy
Na całym świecie moja zima
Data powstania: 2004-11-21

POPIÓŁ majka m.
Matce
Kreska czarna jak ból
który w trzy miesiące
stopił Ci oddech
Czerwona, makowa, malinowa
podobna do Ciebie, nie
winna, kropla octu
Biała, ale nie z tych
co na liliowo
pachną między wieńcami
Wciąż nie wiem jak Cię malować
Kolory zlewają się
w popiół
Data powstania: 2004-12-01

CZEKANIE majka m.
już nie pamiętam kiedy dzień nie był
szary, telefoniczny dźwięk budził
a noc rozciągała się jak
światła, na wyjeżdżonym asfalcie
systematyczność, chociaż zaciska się
daje szanse na drzwi otwarte
kiedy tylko zapragnę zmienić
coś, na doskonałe podobieństwo
Data powstania: 2004-12-02

[c]
2005 majka M. |