|
SPOJRZEĆ
NA ŚWIAT W CIEMNOŚCI angel
W płatkach róż zanurzyć
stopy mokre od wiosennego deszczu,
by poczuć ukryte w głębi kolce.
Spojrzeć na świat w ciemności,
kiedy łatwiej jest przyznać się
do ślepoty własnych myśli.
Minąć życie pulsujące na rogu ulic,
rozdające poranną prasę,
z lekką zniewagą wplecioną w uśmiech.
Odnaleźć własny eter
nienaruszony szarością poranka,
gdzieś na dnie serca
kochającej na wskroś duszy.
Zobaczyć ponownie Ciebie,
przywrócić pogrzebane już chwile,
podnieść rozklekotane serce z chodnika na Puławskiej
i zakleić taśmą z fabryki
szczęśliwej miłości.

PONIEDZIAŁEK BYŁ ILUZJĄ
angel
Przesadnie nerwowy poranek,
to o nim marzę,
odkąd skończyłam rozczesywac włosy.
Budujące słowa
wychodzące z ust otoczenia,
przechodzą obok mnie,
jak co dzień idąc na spacer
wybujałą alejką dla rowerzystów.
W iluzji spojrzenia,
szukam hipnozy dla duszy,
kołaczącej się w barierach muzyki.
Wczorajszy ból
ma znowu kolor niebieski
i wplecione weń czerwone aksamitki
powodujące uporczywość pamięci.

ZAWÓD: DZIENNIKARZ angel
Spotkanie z kobietą
o chwiejności emocjonalnej pantofelka,
odbyłam wczoraj w porze niedozwolonej.
Niczym wywiad z wampirem,
rozmowa- klucha
ciągnie się zamną aż do dzisiaj.
Drugiego stopnia zagrożenie
lawinowe,
Spowodowane widokiem Twojej twarzy w szklanym ekranie,
telewizora rodem z salonu fryzjerskiego na rogu,
który co wieczór
w pół do ósmej,
domem połowy osiedla.
Kolejna noc,
gdy w moim łóżku niebezpieczny gość,
w dowodzie wpisane:marzenie.
Szybko się jednak wyniosi,
potykając się o zawód dziennikarza-bo lubię spać nago,
a wolnych strzelców nie stać, na płatnych kochanków
z górnej półki.

[c] 2005
angel.
|