BEZRADNOŚĆ  natalia bednarczyk
palce dotykają
skóry twarzy
wędrują powoli
i delikatnie
jakby się bały
że zrobią jej krzywdę

usta lekko 
pochylają się 
aby ulżyć ich właścicielowi
w cierpieniu 
w namiętności 

powieki opadają 
przykrywając obrazy
postrzegane
przez człowieka

po twarzy spływają one
niestrudzone swym trwaniem
zabłąkane 

usta uwalniają się 
rozpaczliwie
nie mogąc nic na to poradzić

pomimo swego pragnienia...


ZGON
  natalia bednarczyk
w głębi duszy
pośród pragnień
i marzeń
ostatki nadziei 
szukają ocalenia

na samym dnie 
zapomniana
obłąkana wiara 
przeradza się w nicość 

dusza desperacko
unosi się
stracona

zranione ciało 
cierniami żądzy
rozkłada się

na ziemi leżą zwłoki

11 luty 2005


ŁOŻE ŚMIERTELNE
  natalia bednarczyk
na nagim ciele 
czerwone róże 
ułożone w naręcze 
leżą samotnie

rozsypane
na piersiach płatki
otulają je delikatnie

ręce złożone 

na twarz niedbale 
rzucona chusta
otula jej bladość
i przejmujący chłód

włosy opadają 

na drewnianej skrzyni
leży otwarta księga
na słowach
nie zapominaj, że nie ma powrotu


ROZPACZ
  natalia bednarczyk
niestrudzenie spływa 
po spękanej szybie 
kropla deszczu
przerażona jej chłodem

delikatnie i subtelnie
obawiając się
że jej znaczenie
zostanie odkryte

krople spływają zawzięcie
odbijając twarz....

uczucie bezsilności
przeradza się w rozpacz

łzy nadal spływają...

10 luty 2005


***
  natalia bednarczyk
pustka 

zamknięta 
w umyśle człowieka
zatarta...

nadzieja
na lepsze...
wspomnienia 

nic już nie powróci 

 

[c] 2005 natalia BEDNARCZYK