|
CIERŃ
beka
Nie żałuję,
bukietu dzikiego bzu.
Nie żałuję,
że było nie tam i nie tu.
Nie żałuję,
że było nie teraz,
nie gdzieś.
Nie żałuję....
Tylko ten mały cierń,
to małe "nie",
siedzi czasami obok,
a czasem na dnie.

(…) beka
Kiedy odejdę,
nie odejdę wcale.
kiedy będę w Tobie,
to się nie oddalę.
Znikną tylko wspomnienia
i myśl głęboko zapadnie.
Zostanie cisza,
kolejna wiosna i
zeszłoroczny śnieg,
który już nigdy nie spadnie.

DLA CIEBIE beka
Tkam dla Ciebie czuły szal
jak mleczną drogę, gwiazdami usianą.
Do chwili dodaję chwilę,
dzień po dniu przerabiam.
Ażurem wplatam czas wielkiej miłości,
a tu gdzie zgubiłam oczko
miało być trochę żalu i złości.
Jeszcze tylko zaplotę frędzle
będą warkoczem,
jak kiedyś nasze ręce.
Utkałam dla Ciebie szal,
lecz go nie ubierzesz,
bo marzeniem jest jutro,
wczoraj tylko wspomnieniem.
Więc po naszej miłosnej drodze
niech ten szalik zostanie
będzie pamiętał ciebie
i moje przeplatanie.

(…) beka
Dlaczego o nieszczęściu swym
bełkoczesz niewyraźnie?
Masz miękkie serce, poorane ręce
i poszarpany płaszcz.
Ze swoją goryczą jesteś sam.
Wierzysz, że tu jest inaczej niż tam.
Pusta szklanka, to dno Cię dopadło,
uciekasz choć, rozwiązane masz sznurowadło.
Zaplątały się Twoje myśli,
zaplątały słowa i ręce
Ty nie tańczysz, wiruje świat
Boże, to chyba nie tak!

MODLITWA beka
Modlę się Panie,
byś garstkę jedzenia dał.
Sobie zostaw Niebo
i zatrzymaj Raj.
Daj łaskę przemienienia,
daj skruchę i żal.
Daj pokorę cierpienia,
trochę smutku też daj.
Oszczędź zdrady, zawiści, niecnoty.
Z mego czoła pot zetrzyj i spraw,
by w spokojny sen zapadł wieczór
jasną myślą obudził się dzień.
A kiedy już to wszystko mi dasz,
mrugnij gwiazdką na Niebie,
potem ją zgaś.

[c] 2005
beka
|