|
ODPOWIEM
piotr 'pio' głowacki
jestem tylko drzewem
ktoś wcześniej połamał
moje wątłe gałązki
ktoś później wyrył
na moim pniu
życie
ale ciągle jestem
drzewem
umierającym
z nadejściem wiatru
ciągle jestem drzewem
z wyrytym na stałe
życiem

KALEKA piotr
'pio' głowacki
wstyd krępuje teraz ręce
cała równia skóry skryta
na wzór trędowatej
w oku łza
morze się rozstąpi
...by zbiec z tego miejsca
serce więdnie
lustra stłuczone
niepewność nastaje
''homo sapiens''
przepraszam
ale muszę się zabić
muszę zabić to
zniszczone ciało
A jutro...
obudzę się
i będę udawał
nowo narodzonego

PIĘKNO (MSENGE)
piotr 'pio' głowacki
Patrzyłeś w lustro... byłeś piękny.
Twoje nagie mięśnie,
krwawiące stopy
postawione na złamanym krucyfiksie.
Twoje dłonie trzymające jedną
ze strun zniszczonej harfy.
Twoje włosy-zcięte,
leżące na ziemi,
gdzieś w nich zwinięte
zmrożone myśli...
Dawno zapomniane,
nie godne uwagi.
Ale jesteś piękny...
Msenge!
Jesteś piękny bo stworzony
z resztek własnej wyobraźni.
Jesteś piękny, gdyż jesteś mną
wytworze mojego zgasłego organizmu.
(2001)

UPADŁY ANIOŁ
piotr 'pio' głowacki
Czy słyszysz? O,Nathanielu potępiony.
Zmarł kolejny anioł-Ciebie z raju wygnano.
Gwiazdy spuszczą żałobne migoty.
Zstąpisz na ziemię i w ludzką głupotę.
Człowiecze podłości zhańbią byt odmienny.
Znienawidzą Ciebie i dzikie popędy.
Czy odejdziesz wtedy mężny jak teraz?
Czy słyszysz? Odkupienia duszy trzeba...
A może odejdziesz znów z grzechem w dłoni?
Zabijesz ciało-tryumf samobójczej niedoli?
(1999)

CHWILA piotr
'pio' głowacki
I wybucha moje ciało, głowa eksploduje
Umysł tańczy w rytm nieujarzmionego huku
Myśli wypływają nad orbitę mojej wiedzy
Spadają na mnie później z góry
Widząc mój nieposkromiony płacz
Dźwięk wydobywający się z ust
wwierca się w uszy i zagłusza
krzyk przerażenia-krzyk samotności
Krzyk błagający anioły o śmierć...
I jestem wszechobecny
Rządzę krainami cienia
pławiąc się w jeziorach ognia
I zanurzając się w chaosie.
(2002)

[c] 2005
piotr GŁOWACKI
|