INTYMIZM  piotr 'pio' głowacki
I z chęci doświadczeń,
nowych podróży w jeszcze niezdobyte,
potrzeby wiary w swoje znaczenie...
Wnikliwie przedzieram się 
przez początek o sobie pamięci...
Wstępna nieświadomość,
cierpka przedświadomość
i zgubna świadomość siebie...
Może to podróż do wnętrza?
Dwuznaczna kraina pragnienia?
Sanktuarium nieprzystosowania?
Próbuję poznać detale...
Szukam mnogich możliwości...
Przestrzeń płoszy mnie!
Strach dominuje ...
Rozpacz wzmaga szaleństwo...
A ja, z nadzieją powtarzam,
aż stanie się rzeczywistością:
Po drodze zobaczę znów 
mistycyzm wschód słońca,
doczekam jego zmierzchu,
promienie odżyją we mnie
i przetrwają po sam kres!
Podążam więc w tą przestrzeń...
Podążam, choć trudno walczyć
z niezwyciężonym jeszcze lękiem!
I jednak jestem sam...
Jestem tylko ja...
Liczba jeden jest magiczna...
Ruszam więc przed siebie,
z notesem zatrzymanych chwil,
wspominając minione lekcje...
Idę, spisując każdy ślad...
Ślad, pozostawiony przez los.
Intymnie nierzeczywisty...
Intymny niebyt...
Intymnie nieistniejący ja!


PRAGNIENIE
  piotr 'pio' głowacki
Poczuć w sobie wieczność...
Zdobywać jej zakamarki...
Oddychać Twoją obecnością
w tle wspólnej wieczności...
Znać Twoje spojrzenie 
na horyzont naszego celu...
Zapomnieć o zmierzchu
i o gwiazdach, które
świecą jedynie nad
godziną naszego spotkania...
(Lipiec Panther)


Z DIALOGU O NICZYM
  piotr 'pio' głowacki
Mówisz mi przed wyjściem,
że muszę mieć
własną prawdę,
że muszę znać
powód swojej zadumy...

Kiedy rozmawiamy o niczym,
głośno rozmyślasz
o moim zagubieniu
i mówisz szeptem,
że muszę coś zrobić...

Kiedy odchodzisz na zawsze...
Mówię sobie szczerze,
że przecież znałem
prawdę o sobie,
że przecież wiedziałem
z jakiego powodu się zagubiłem,
ale nie zdążyłem już 
Ci o tym opowiedzieć...


PYTANIE DO BOGA
  piotr 'pio' głowacki
Pytam Ciebie Boże...
Kiedy jest mi dobrze,
dlaczego wciąż jest mi źle?
Kiedy jestem słońcem,
po cóż mi słońca cień?
Kiedy jestem nocą,
po co szukam świtu ślad?
I kiedy jestem już dniem,
czemu mrok wciąż we mnie trwa?
Pytam Boże,
gdyż niepokój rządzi mną...
I kiedy znów jest mi źle,
dlaczego dobrze czuję się?
A kiedy serce moje łamie ktoś,
po cóż piękno widzę w nim?
Kiedy żalem jestem swym,
po co szczęście we mnie lśni?
I kiedy jestem snem,
dlaczego jawą później staję się?
Pytam Ciebie Boże,
gdyż obawiam się tak żyć...
Kiedy jest mi dobrze,
źle chcę poczuć się...
Kiedy jestem morzem-schnę...
i pustynią staje się...
A gdy jestem cisza,
krzyczy dusza mi!!!
Pytam Ciebie Boże,
jak mam dalej żyć?

 

 [c] 2005 piotr GŁOWACKI