|
PGR
błażej j.klajza
wycie stało się
skowytem strasznej
babie się porozlewało
na biało
na
czarno kościołowo
wypolerowanie
uchy chachy ni ma blachy
eternitu tyż
a kysz złe moce
deszcze jęczące swędzące
barachło
a to i tamto
wsio rawno
bo na stodole spłonęła kaczka
bliźniacza
była panna
szybując
na czarno wyła
prychy chichy
w zadzie Krychy
w zasadzie PGR

WERS
NUMER DWA błażej
j.klajza
tytułem się stał
zakazanych słów w poezji
nadinteligentnie niepojmując
rozumiemy strawności bycia
metamorfoz wyczekując
kiczowatość wszechobecna
nawet w strofach dwóch niezbędna
czy to wiersz jest zlepkiem słowa
czy też zlepek wierszem wnętrza?

ETEROIDALNIE
błażej j.klajza
czyli stricte naukowo
skroplić obecną esencję urodzonego geniusza nauki
wersje ulepszone poprawić dynamo-elektrycznie
objawami blasku uchwytnego światła orgonu
sto razy za małe by krew mogła się przetaczać
niezależnością myślenia głosząc pogląd świadectwa
modelu emitera podobnych status quo
energetyczna forma promieniowania organicznego
nie zastępuje końca widowiska obranych kierunków
przenikających wskroś wszelką materię
nie dadzą za tę zdobycz żadnej kompensaty
prócz barwnych fotografii kształtowania śladów
rdzenia kręgowego przewodzącego sygnały
by pamięć zginęła bez śladu

PRYMITYWNIE
NAŚWIETLONA NIEWYSTARCZALNOŚĆ
błażej j.klajza
wszechświaty stanowią wielki dramat?
planety epizodyczne cząstki
nasze życie mikroskopijne
statystyczna pozycja w zapisie lat światła
po tamtej stronie materii nic obiecującego
otwarte serca i umysły bez uprzedzeń
wchłonięte przez byt narodowy
jakby istnienia były mądre wybiórczo
powstrzymam się z pytaniami do czasu
gdy dotkną mnie wartości działań
powstrzymam się z osądzaniem do czasu
odkrycia poglądów w prymitywnie naświetlonej
niewystarczalności

WEWNĘTRZNE
WYZWALANIE ARTYSTY
błażej j.klajza
będziemy rzeźbić z zamkniętymi oczami
podręczny zestaw opasek na oczy
gliny artystyczny potencjał
w radykalnym wybaczaniu przeszłości
kocham cię mamo
dziękuję
po czym straciła przytomność
zakorzeniony archetyp ofiary
prosi o przebaczenie milczące usta
winni są zawsze inni
ego wciąż musi toczyć boje
z rozwijaniem życiowej pasji
zamiany strachu w miłość

[c]
2005 błażej J.KLAJZA
|