POEMAT  piotr 'pio' głowacki
Narodził się
Rósł jak szalony
Posiadł go wieczny mrok
Przesłonił szybko twarz
Potknął się kolejny raz
W psychiatryku wylądował
i tam przez wieczność trwa...

 
(1997)


OBŁĘD
  piotr 'pio' głowacki
Krzyczę zaburzony
smutniejsze wspomnienia
Przywołałem portret nieszczęścia
łapiąc poszarpane myśli 
Zwodzę zmęczenie
choć czas pozostały upływa
wskrzeszając przeklęte...
Słabości wstydem odziane
prześladuję ciągłym zwątpieniem
Rozrzuca chytrze cienie
wielkość mojej trwogi
Nienawiść zrodziła upokorzenie
Wyczerpanie czarnej egzystencji
Żal za naturalne nawyki
Utrata niewidzialnej godności
Przyzwyczajenie zgubnej samotności
Niepotrzebny defekt społeczności

(2001)


CIEŃ
  piotr 'pio' głowacki
Każdym dniem poszukuję Twojego
śladu w zapomnianych historiach
Prześwietlam obrazy tęsknoty 
i rozszerzam swoje źrenice
z nadzieją że Ciebie zobaczę

Byłeś mi niczym wiatr
muskający moje zawstydzone
ciało co drżało bezwładnie
kiedy łapałeś mnie
w swoje toksyczne sidła
pojąc łzami pocałunków

Szukam Ciebie w pustkowiu
ulic opętanego umysłu
I zachowuję w sobie każdy
dostrzeżony niechcący cień
Odgaduję smak wyobrażenia 
widząc pozacierane ślady
I czuję szybsze bicie serca
słysząc jakiekolwiek głosy
więc biegnę do nich...

A nocą w snach do mnie
przychodzisz zmęczony podróżą
na krańce szalonych pragnień

I chcę wtedy aby dzień 
umarł w mękach na krzyżu

I prawie oddałem swą duszę 
diabłu złowrogiemu
kiedy to znów dzień otworzył
oczy zaspane w miłości
-umknąłeś szeptem
a ja nie zbudziłem się...


ŚMIERTELNA CHOROBA
  piotr 'pio' głowacki
Jestem złamanym sercem.
Jestem jeszcze próżnią,
która zostanie po Twoim odejściu.

Mam rozbity na sto umysł,
a w szarych komórkach rządzi chaos...

W chorej duszy rosną tylko ciernie,
a oczy wypłakują części Ciebie.

Moje ciało to mapa nieszczęścia,
które napotkałem po drodze do męskości.

Jestem więc pozostałością przeszłości...

Żyję w teatrze swojego szaleństwa,
otrząsając złudzenia ze swych powiek,
a na moim penisie jest miniaturowa droga
do krainy wiecznych niedostosowań...

Jestem niepamięcią własnych wspomnień.

Jestem jak śmiertelna choroba...
Nieuleczalny...
Bolesny...
Tragiczny...

 

 [c] 2005 piotr GŁOWACKI