|
***
mario
Spotkanie racji świata tego
Już nieco zapomniane
Z przeszłości serca ducha czasów przedziwnych
Wspomnień, zamieszań na szlaku wódczanym
Retrospekcji różnorakich tematów
Były to czasy zamętów
Jak okręt wśród gromów
Spiętrzonych fal, huraganów, wiatrów
Umieszczony w różnych miejscach morskiego żywiołu
Nagle cisza nastąpiła
Okręt stanął
Łypnął okiem wpatrzony w lustro powierzchni wodnej
Strach go opuścił
Mina jego stała się zdumiona
Gdzie się podziała trwoga
Uciekła, teraz kolorów różnorakich tęczę tworząc
Uciekła od fal groźnych
Uciekła, bo chciała śmiechem roztrzepać
Nasze serca ściśnione
Uciekła, bo chciała, żebyśmy się bali
Uciekła, bo smutek i zwątpienie
Miały opanować dusze już nasze smutne
A ty co tam piszesz
Te wersy
Zwróć baczną uwagę
Na interpunkcję i na składnię właściwą
Bo inaczej, ty twórco nieposkładany
Czytelnik pluć będzie na twój wysiłek
Składnie o składniach
Daj mu popalić
Najpierw szarp, potem drzyj mu koszulę
Symbolu niszczenia człowieka przez człowieka
Wówczas w tym happeningu
Ukazał się człowiek wielki
ART- czyli chodząca sztuka
Chłód słyszalny z daleka
Tupot butów wyrazisty

DO CUDOWNEJ KOBIETY
mario
Proszę wybaczyć moją śmiałość
Będzie Pani
moją miłością
moim męstwem i klęską
moją jasnością
A może rozdartą sosną Pana Żeromskiego
moim utrapieniem
moim zwątpieniem
moją, być może Krzyżową Drogą
moją dziwną istotą
moim westchnieniem
moim promyczkiem złotym
moją chmurką w obłokach cienia
moim sercem ściśnionym
Gdy słów tyle już napisałem
kiedy ból i radość się złączą
może Pani zechciałaby
spojrzeniem swym zalotnym
roztrzepotane serce moje ukoić

CISZA…
mario
Cisza brzemienna
Cisza bezdenna
Nocnej ciszy wstawanie
Czy cisza jest samotnią opuszczonego przez wszystkich Człowieka?
Czy Jonasz Kofta miał rację?
„Gdy się milczy, milczy
To apatyt rośnie wilczy na poezję…”
I tak i nie
Jak fotoplastikonowe przewijanie
Cisza w swym obiegu hałasem się przeplata
Sam się na głos zastanawiam
Czy wytrzymam ten okres ciszy poranku wstawania?
Bezlitosne wskazówki mglistego zegarka
Swym powolnym przesuwaniem
Ciszę w okrutność istnienia przemieszczają
Dosyć ciszy
Dosyć samotności
Niech nareszcie ucieknie
Niech się ulotni
I wnet z ulgą usłyszymy
Szelest liści
Śpiew słowika
Drżenie trawy
Łkanie kwiatów
Miłosne trele poszumu wiatru
Głosy rozmów ludzi
Kogut pieje
Budzik warczy
Na patelni jajko sadzone
Z piskiem siadło
Nie ma ciszy
Precz z samotnia
Nagle krzyk
Harmider kakofonii
Uciekajmy
Wrzeszczy telewizor
Krzyczy radio
Wulgaryzmy ustne
W dni zapustne
Uciekajmy
Uciekajmy
Chcemy ciszy
„Bo gdy się milczy, milczy, milczy
To apetyt rośnie wilczy
Na poezję, co być może drzemie w nas…”

WIERSZ Z NIEBIOS
mario
Dla brata mojego Włodzimierza M.
Gdy przyjdzie
mi cokolwiek pisać
odwrócę się od siebie
może będę w niebie
I przyśnią mi się
Te ziemie
Trawy zielone
Tęcze nad brzegiem morza
Tam właśnie idzie
dziewczyna jedyna
moich marzeń
Zdumień proroczych
i gdy znów otworzę oczy
coś mnie zauroczy
Ale tylko widok
Dlaczego nie słyszę?
powiewu wiatru
szumu drzew pochylonych
Tęsknoty za gwarem świata
Gdzie pajęczą nicią
jakiś twór niedobry
odebrał mnie słuch
aromat smaku
czucie powonienia
istnienia ludzkiego odbioru
i tak kalekując
nad swym niedostatkiem
pochylam pokornie czoło
podziękuję sobie i wszystkim
co są obok ciebie
że można wiersze pisać
nawet w niebie…
13.06.2003 (piątek,
Lipianki)

NIEDOMÓWIENIA JONASZA I MOJE
mario
Zielone płatki tulipana
rozchyliły swoje kwiecie
czerwone – zadrgało
białe – ściśnione, stęsknione
za Magdo Twym widokiem
za Jonaszem
za jego duszą
jego wielkością
jego barda wędrówką
za jego odwagą niezłomną
za jego poezją kabaretową
za jego dokonania
za nasze spotkania
za to, że jego wersy
strofy wierszy
mogę przekazać
Twojej duszy zdumionej
mogę jego i swoje NIEDOMÓWIENIA
istnienia
jasności oczu Twych blasku
źrenic zwężonych
źrenic rozszerzonych
szelestu powiek
oczu zamkniętych, oczu otwartych
rzęs tchnienia
NIEDOMÓWIENIA NIEDOMÓWIENIA
jest właśnie tym
co nie pozwala na istnienie
„w cienistej okolicy Pani rzęs
NIEDOMÓWIENIA” NIEDOMÓWIENIA
jest właśnie tym
co najbardziej w Tobie cenię
„chcę słyszeć TAK
a boję się usłyszeć
NIE”

[c]
2005 mario.
|