|
|
NOC, NOC, TYLKO NOC
bienek
Wszędzie cisza
noc jest dziś spokojna.
Liczę gwiazdy...
z dali dobiega woń upojna
Jedna gwiazda, czwarta, dziesiąta,
Ty...
jak gwiazda
Błyszczysz i promieniujesz.
Twoje dwa prywatne oceany
wpatrzone we mnie
Te oceany to twoje oczy, przecież wiesz
Powiedz, czy ja w szczęściu śnię?
To nie sen...
Czy to może się spełnić?
Przecież sercem widzę Cię
I tak bardzo kocham.

OSTATNIE CHWILE bienek
Przyszłaś do mnie w nocy,
Ukryta pod płaszczem snu’
Nie wiedziałem co mam robić,
Lecz ty mnie uspokoiłaś.
Mówiłaś że teraz nic się nie liczy,
Że teraz skończę me życie,
Lecz ja się nie poddałem,
Walczyłem i z tobą wygrałem.
Teraz po wielu latach,
Gdy wiem że koniec mój bliski,
Pragnę byś znów po mnie przyszła,
I skończyła moje cierpienia.

POSŁANIEC bienek
Nerwowym okrzykiem z głębi lasu,
Obudził śpiące na gałęzi ptaki.
Wyjeżdżając cwałem po trakcie,
Spieszył się bardzo do zamku.
Ścigali go czterej bandyci,
Czwórka najemników z Einbachtu.
Przejąć jego sekret chcieli tajemny,
Przekazany mu przez króla w sekrecie.
List ważny i pilny był ogromnie,
Dlatego Ścigał się z czasem.
Prośbę o pomoc w kłopotach,
Od władcy, na łożu śmierci zawierał.
Jednak posłaniec nie zdążył,
Ugodzony ciosem zadanym od tyłu.
Własny przyjaciel go zdradził,
który wszedł w zmowę z możnymi.

SMAK ŚMIERCI
bienek
Ona czeka na mnie ,
Pani śmierci,
Królowa mroku
Władczyni ciemności.
Na swoim czarnym rumaku,
Z kapturem na głowie.
W jedne ręce dzierży kosę,
W drugiej listę ofiar swych,
Ona wszystkich zrównuje,
Ona władzę ma wszelką.
Przywołuje mnie ku sobie,
Nie wiem co mam robić,
Podchodzę do niej ostrożnie.
Wsiadam na jej czarnego rumaka,
I odjeżdżamy w dół,
Zasmakować w śmierci.

SPOTKANIE Z ANIOŁEM
bienek
Idąc kiedyś ścieżką w parku,
Spotkałem przypadkiem ją,
Oczy jej były niczym ocean bez dna,
Włosy zaś lśniły jak diament,
Szła rozpromieniona niczym słońce,
Okryta aurą subtelności i delikatności,
Gdy szła wszystko obok niej ożywało,
Gdy przeszła obok mnie zamarłem,
Jej uroda była nieprzeciętna,
Niestety nikt jej nie widział oprócz mnie,
Nikt mi nie wierzy w nasze spotkanie,

{c} 2006 bienek
|