|
NIEPOUKŁADANI
majka m.
jestem szkodliwy mówisz
zasłaniasz usta
jabłka z domieszką rdzy
lubisz patrzeć przez palce
okrążać konstelacje
odcinam się ekstatycznie
kiedy jestem tak przezroczysta
w domu składamy złamane pióra
właściwie żebra
2005.09.11

NAJPIERW POWIEM NIE majka m.
dzień jak dzień. przepastny
wir, huragan, tsunami porywa
ofiary. ratuję
lukruję i zjadam
nie poszczę. przecież wiesz
kobieta ma wiele
twarzy. nie pokazuje
ramion. nie odkrywa
gdy nie chce
lub gdy chce za bardzo
teraz możesz mnie
pocałować
2005.09.18

NIEDZIELA majka m.
dzień otwarty za szybko, gubię się
w konturach, kawa
wypełnia kolorem
pokój muzyką, zabieram na spacer
kilka nut, otwiera drzwi
kobiety, płyną z wózkami
2005.09.25

TRZY CZWARTE TO WODA majka m.
Rano gdy się obudziłam miałam na ustach krew
długo nie mogłam zasnąć
Pełnia, zły wiatr, cienie na ścianie
upiorna układanka, puzzle dla dorosłych
Czy w ten sposób sie pisze
plami palce wyciśniętym ze strachu atramentem
plamy puchną, rozlewają się
odpływam
2005.11.20

OAZA
majka m.
zawsze na początku zimy
gdy w noc wychodzę i wracam
kupuję nową lampę
dom od kliku zim nie straszy ciemnymi kątami
piaskowa konsystencja mgły
przesypuje się na granicy
szyby, krystalicznie ucinają
głos Diany zasklepia niedopracowanie ścian
2005.12.08

[c]
2006 majka M |