NEW YORK  piotr 'puciek' puczkieło
Peron New York opustoszał
niczym dzban 
ukrytego pragnienia
na dnie rozpaczy,
liści niepotrzebnych,
słów i etykiet.

Peron New York
jest taki sam jak dawniej-
obkuty w drzewa,
które ledwo pną się ku górze,
w płyty chodnikowe z ironicznym garbem
oraz w szal wiatru
naszego świstaka.

Peron New York 
jest natchnieniem dla mrówek,
aby tworzyły nowe budowle,
których nikt nie potrzebuje,
jest ojcem i matką
dla bezdomnych i utracjuszy.

Peron New York
posiada tajemną moc 
przyciągania zmysłów,
jest jak szaman tańczący
z barwami odjazdu.

Peron New York
to silna dłoń
ściskająca wytrwale
niezdecydowanych marzycieli
z biletem w dłoni.


PRAGNIENIE GNOMA

  piotr 'puciek' puczkieło
Na drodze nieznanego 
pojawia się cichy podbródek
małego chłopca
rzekłbyś pajacyka
który za swój dom
ma parasol muchomora
rubaszny i syty
siada przy pniu
tęgim opalu
wtyka źdźbło i nuci
melodię lasu
poranną pogodę i wszystkie wieści i plotki
od Hanibala do Napoleona
a jego lubi najbardziej
bardziej niż słonie
gdyż pragnąłby zasnąć
w korytku-
ulubionym kapeluszu
wodza


***  piotr 'puciek' puczkieło
Lecąc kosmatym snem
ujrzałem druga stronę światła
wyraźnym punktem było
magią dotyku w nieposkromionej 
chwili istnienia
Mówiłaś -"To tylko kołatanie dusz"
Teraz wiem, że one wyzwalają się 
harmonicznym ruchem słów.
Zaklinają sykiem dnia 
postać okienną
I wychodzą pełnią euforii
samozwańczego bytu 
lekkości.
Unoszone przez wiatr 
padają na twarz
A oni mówią, że to tylko babie lato.


ILUZJA
  piotr 'puciek' puczkieło
Odnalazłem się w ramionach
samotnego mędrca otchłani
sponiewierany przez uśmiech
głupca
odczuwałem ciepło soczystego
ziarna dzikości
z niego czerpałem siły, które
przybywały wraz z większym 
uczuciem nicości
Pewność siebie górowała
niczym kula
gotowy na śmierć
zwątpiłem w ostatnie tchnienie
pocałunku

[c] 2006 piotr PUCZKIEŁO.