|
|
IM SĄ SOBIE BLIŻSI,
TYM WSZĘDZIE ROZLEGLEJ
piotr 'pio' głowacki
Jesteśmy dwoma krańcami, co nigdy się nie łączą,
gdy tylko jeden i drugi koniec
swoja stroną jest dla siebie.
Kiedy mówimy do siebie, o tym, co najważniejsze,
to jakby ściany chcą odetchnąć,
powietrze wstrzymują i odrzucają wydechem.
Jesteśmy jak dwa bieguny, które żyją sobie
i dla siebie umieraja, jeśli drogi naszych ciał się zejdę,
aby najpierw ciepło wnieść i za raz po tym,
zziębic własnym chłodem.
Nasze pocałunki, to dwa różne serca,
gdy jedno bije drugiemu,
a drugie już nie uderza.
Jesteśmy absolutni, każdy na swój własny sposób,
jeśli łączy nas, co nas odróżnia
i rozdziela, jeśli takie same.
Jesteśmy jak najczarniejsza z nocy i dzień najczystszy
ze wszystkich dni czystych,
tym sobie dalsi, im bardziej bliscy.
(majchow)

{c} 2007 piotr GŁOWACKI
|