X X X  bartymeusz trzciński
świat byłby
mlecznym słońcem 
gdyby
środek ciężkości człowieka
z kieszeni między- krocza
przenieść bliżej
serca…

tylko po co wszystkim tyle mleka…


ŚWIADECTWO WYJŚCIA Z PRZEDSZKOLA
bartymeusz trzciński
Po co znowu szukasz
ziarna natchnienia
kartki milczenia
gwoździa bólu
czemu, przecież
że z tej szmaty nie wykręcisz 
nie wydłubiesz
kropli jednej
brylantowej rosy 
ani gwiazdy.

Prędzej zrobisz
bliżej będzie
ciału koszula
szui dyplomatka
gdy w mordę chlapniesz podłością
wystawisz sprzedaż Chrystusa
bo taka moda
na wyjęte ślepia baranka
do głupoty 
do pinc-ponga.

Czemu stoisz w błocie
jak śmierdzące gacie
któż cię ma odsmrodzić i odbłotnić
ty głupku sądzisz, że twój śmietnik
komuś jest niezbędny?

Ha ha hi he ……


WESELE
bartymeusz trzciński
Dzisiaj, to jest sobota
Wciśnięto
Nowych młodych 
W złoty pierścień 
Ludzi ostałych

Naśladownicy
Jakby chcieli zadośćuczynić swoim staruszkom
Matce, czy to matka
Czy wysuszona róża
Matce zgarbionej
Matce cichej
I nieładnej
Matce pięknej
Przemijającej
I ojcu o wyrazie buntu nad czasem

Czy będziecie rodzić maszyny

Trzcinica 28. 06 .75


UŚMIECH
bartymeusz trzciński
bo uśmiech
musi być Uśmiechem
spadającym jastrzębiem
i wolnym

biała kalia się nie śmieje
mimo iż jest uśmiechnięta

nie wyczyszcza kominów
chociaż jest kominiarzem

bo uśmiech tak naprawdę 
ma zapach kalii.

Trzcinica 28.06. 75 


x x x bartymeusz trzciński
Gdy karzesz jesieni 
Przyoblec się w deszcz
I wiatrem zdmuchujesz z nas letni uśmiech
Jak dmuchawiec
Tak mi smutno Panie

Smutniej mi jeszcze 
Gdy twoją żabę 
Zwykły człowiek
W zaimponowaniu rozdziera 
Jak płótno

Gdy wyciskam uśmiech 
Który jest bezUśmiechem
Tak mi w radości smutno Panie
Nasze zmartwychwstanie.

Trzcinica 21 o7. 75

 

{c}2009 bartymeusz TRZCIŃSKI